Tak jak i poprzedni, tak i ten rok rozpoczęliśmy od planowania. Pierwszego stycznia po południu najpierw rozmawialiśmy, o tym co nam się udało w roku minionym, potem rysowaliśmy to na czym nam zależy w 2017 roku, a później ułożyliśmy rodzinny harmonogram… zobacz jak to szło, krok po kroku.

1/ EWALUACJA

Na początku wydobyliśmy zeszłoroczny plan. Okazało się, że wszystkie kluczowe plany udało nam się zrealizować. Kilka mniej istotnych zamierzań nam się nie udało, ale generalny bilans wyszedł naprawdę nieźle!

2/ POMYSŁY

Drugim krokiem było zbieranie pomysłów. Każdy napisał/narysował co jest dla niego ważne w nadchodzącym roku. W tym celu wykorzystaliśmy karteczki typu post-it. Karteczki zostały pogrupowane i odłożone na bok.

3/ PLAN ROCZNY

Trzecim krokiem było narysowanie osi czasu rozpoczynającego się roku i podzielenie jej na 12 miesięcy. Potem nanieśliśmy na nią najważniejsze wydarzenia (święta, urodziny itp.) i okresy (wakacje, adwent itp.).

4/ HARMONOGRAM

Czwartym krokiem było ułożenie naszych pomysłów na osi czasu, w miesiącach kiedy można je realizować. Dzięki temu szybko się okazało, że niektóre aktywności wymagają dodatkowego łączenia w grupy lub bardzo precyzyjnego terminu realizacji.

5/ UREALNIENIE

Ostatnią częścią była dyskusja o tym, które pomysły są dla nas najważniejsze i  co zrobić, żeby zostały zrealizowane.

Dzięki co rocznemu planowaniu wiemy, co jest dla całej naszej rodziny ważne w tym roku i na czym będziemy koncentrować nasze działania.

Jestem mężem i ojcem, czasem też managerem i trenerem – piszę o tym, jak być dobrym tatą oraz jak osiągnąć synergię między życiem rodzinnym i rozwojem zawodowym.